Norwegia dołączyła do grona państw, które chcą czynnie walczyć z wykorzystaniem sztucznej inteligencji do generowania fałszywych materiałów. Norweski parlament (Storting), przy niemal jednogłośnym poparciu, zwrócił się do rządu o przygotowanie ustawy zakazującej generowania i rozpowszechniania materiałów o charakterze seksualnym, z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, bez zgody osób znajdujących się na zdjęciach. Propozycję zgłoszono w związku z masowym wykorzystywaniem modelu AI Grok do generowania nagich zdjęć użytkowniczek portalu X.
Co robić z deepfake’ami?
Pytanie to należy do najczęściej powracających pytań ostatnich miesięcy . Media regularnie informują o kolejnych przypadkach niewłaściwego wykorzystania możliwości generowania obrazów przez sztuczną inteligencję. Sprawy tego typu pojawiły się na całym świecie, szczególnie po wypuszczeniu kolejnej wersji Groka. W Polsce bardzo głośna była sprawa w której uczniowie podwarszawskiej szkoły wygenerowali nagie zdjęcia swojej małoletniej koleżanki.
Państwa starają się na swój sposób poradzić sobie z problemem. Dania posłużyła się instrumentami prawa cywilnego, de facto zrównując prawo do wizerunku z prawami własności intelektualnej. Niderlandy uznały, że swoją walkę z deepfake’ami prowadzić będą poprzez odpowiednie stosowanie już istniejących przepisów karnych. Amerykański TAKE IT DOWN Act, jak sama nazwa wskazuje, koncentruje się na zapewnieniu możliwości szybkiego usuwania materiałów z Internetu. Prawo to dedykowane jest zwalczaniu, jak to opisano, niekonsensualnie rozprowadzanych materiałów erotycznych, w tym deepfake’ów i zapewnia instrumenty przewidujące usunięcie ich w ciągu 48 godzin. W lutym tego roku, Indie zmodyfikowały swoje prawo tak, że usunięcie niezgodnych z prawem materiałów, nastąpić musi w ciągu 3 godzin od zgłoszenia niezgodności z prawem.
Prawdopodobnie jednym z najbardziej zaawansowanych rozwiązań legislacyjnych dotyczących AI, w tym deepfake’ów, dysponują Włochy. Włochy były pierwszym państwem Unii Europejskiej, które uchwaliło ustawę kompleksowo regulującą problematykę AI (ustawa 132/2025). Problem deepfake’ów został w niej zaadresowany przez nowelizację kodeksu karnego – nowe przepisy przewidują nawet do pięciu lat pozbawienia wolności za wywołujące szkody rozpowszechnianie przerobionych lub wygenerowanych materiałów pozorujących autentyczność.
Norweska propozycja
Propozycja została zgłoszona na posiedzeniu Stortingu poświęconemu rozpatrywaniu sprawozdania parlamentarnego „Bezpieczne dorastanie w społeczeństwie cyfrowym”. Pomysł wprowadzenia zakazu spotkał się z szerokim, ponadpartyjnym poparciem. Storting zwrócił się do norweskiego rządu o analizę pomysłu i przygotowanie projektu ustawy. Argumentując za propozycją, jej zwolennicy powoływali się nie tylko na niedawny incydent dotyczący masowego wykorzystania Groka do tworzenia treści o charakterze erotycznym, ale też na fakt, że międzynarodowe regulacje wdrażane są za wolno. Pełne wejście w życie i wdrożenie DSA i AI Act potrwa jeszcze co najmniej kilka lat – Norwegowie tymczasem uważają, niewątpliwie słusznie, że rozwiązania potrzebne są tu i teraz.
Projektowane prawo ma wprowadzić zakaz generowania i rozpowszechniania nielegalnych treści, w tym seksualizowanych obrazów typu deepfake. Trudno, póki co, dokładnie przewidywać zakres regulacji, jednakże z treści oświadczenia i wypowiedzi pomysłodawców propozycji wynika, że projektowane przepisy mają być wymierzone przede wszystkim w firmy rozpowszechniające takie materiały. W swoim wniosku do rządu, Storting wprost mówi o wprowadzeniu kar finansowych.
Sytuacja w Polsce
Walka ze zjawiskiem deepfake’ów w Polsce jest na początkowym etapie i trudno przewidywać w jakim kierunku pójdą zmiany legislacyjne. Zmiany legislacyjne są konieczne, bowiem możliwość efektywnego stosowania obecnych rozwiązań prawnych do walki z tym zjawiskiem jest wątpliwa. Podnosi to m.on. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Pewne zmiany mogła przynieść, wdrażająca w Polsce DSA, nowelizacja ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Ustawa przewidywała mechanizm walki z nielegalnymi treściami, oparty o blokowanie ich na podstawie decyzji Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Ustawa została niestety zawetowana przez Prezydenta, co stawia nas w ogonie Europy w kwestii walki z fałszywymi treściami w Internecie.
Na ratunek w tej sytuacji pośpieszył Minister Sprawiedliwości, który na początku lutego, powołał specjalny zespół, który ma przygotować nowelizację prawa karnego, zwiększającą skuteczność jego stosowania w sprawach związanych z deepfake’ami. Zespół ma docelowo wzmocnić ochronę pokrzywdzonych i ułatwić ściganie i karanie przestępców, m.in. przez rozwianie wątpliwości co do kwalifikacji prawnej poszczególnych czynów.
Nie zmienia to faktu, że pilnie potrzebujemy narzędzi do walki z deepfake. Warto skorzystać z doświadczeń włoskich i śledzić prace legislacyjne w innych krajach. Dobrym przykładem jest Norwegia, która wydaje się zdeterminowana by wprowadzić maksymalnie skuteczne narzędzia.