18 sierpnia, w kalifornijskim Oakland ruszył najnowszy proces przeciwko Mecie. Korporacja Marka Zuckerberga została pozwana przez władze 29 amerykańskich stanów, które zarzucają jej, m.in. świadome projektowanie platform w celu uzależniania dzieci. Postępowanie toczy się o ogromną stawkę: szacuje się, że roszczenia mogą opiewać ponad bilion dolarów, ponadto powodowie żądają zmian w działaniu platform Mety (Facebook, Instagram).
Meta przed sądem
W ubiegłych latach Meta była stroną licznych postępowań sądowych. Warto tu wskazać, m.in. trwające nadal postępowanie związane z zarzucanym firmie przez FTC naruszeniem przepisów antymonopolowych czy też postępowania prowadzone przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (np. Schrems II). Od pewnego czasu, coraz większym problemem dla firmy Marka Zuckerberga stają się pozwy wnoszone przez użytkowników. Korporacji wielokrotnie zarzucano, że jej platformy świadomie projektowane są w celu wywołania uzależnienia, w szczególności wśród dzieci. W miarę jak krytyka ta staje się głośniejsza, coraz więcej osób decyduje się wstępować na drogę sądową.
Precedensowe wyroki w takich sprawach już zapadały. W sprawie KGM Meta i YouTube zostały zobowiązane do zapłacenia 6 milionów dolarów odszkodowania, za pogorszenie się zdrowia psychicznego powódki wywołanego korzystaniem z ich platform. Kalifornijskie sądy procedują obecnie ponad 3000 podobnych spraw.
Stany pozwały Metę
18 sierpnia 2026 roku, w kalifornijskim Oakland, rozpoczął się najnowszy i prawdopodobnie najważniejszy z procesów wszczętych przeciwko Mecie. Tym razem, przeciwko koncernowi występować będą bowiem nie jego użytkownicy, a władze stanowe. 29 stanów zarzuca Mecie świadome projektowanie swoich produktów jako uzależniających i szkodliwych dla użytkowników. Choć pozew został złożony przez 29 strony, powodów reprezentować będą przedstawiciele Kalifornii, Kolorado, Kentucky i New Jersey. Na temat sprawy wypowiadali się już prokuratorzy generalni niektórych z tych stanów.
Treści z Facebooka i Instagrama zostaną wykorzystane do szkolenia AI
Pozew ma 233 strony i obejmuje długą listę zarzutów dotyczących projektu platform Mety. Powodowie zarzucają firmie stworzenie wyrafinowanego zestawu narzędzi manipulacji psychologicznej, służących ciągłemu utrzymywaniu zaangażowania użytkownika. Stany wskazują, że szczególnie podatni są młodzi ludzie, a ekspozycja na nie wywołuje uzależnienie i inne, wynikające z niego problemy psychiczne. Wymienia się m.in. depresję czy zaburzenia odżywiania. W pozwie zastosowano podejście analogiczne do tego jakie pojawiło się w latach 90, w procesach odszkodowawczych przeciwko branży tytoniowej. Strategia ta odnosiła już pewne sukcesy w procesach przeciwko Mecie, stosowali ją, m.in. reprezentanci KGM.
W sprawie występuje również istotny wątek związany z ochroną danych osobowych. Zarzuca się Mecie przetwarzanie danych osobowych dzieci poniżej 13 roku życia bez uzyskania wymaganej przez prawo zgody rodziców.
Konsekwencje postępowania
Pozywające stany domagają się ukarania Mety finansowo. Obecnie trudno nawet ocenić zakres odpowiedzialności, którą zagrożona jest korporacja. Prawnicy reprezentujący powodów podawali liczbę 200 miliardów dolarów – jest to kwota równa rocznemu przychodowi Mety za 2025 rok i kwota porównywalna z tzw. ugodą tytoniową z 1998 roku (206 miliardów dolarów). W przestrzeni medialnej padała również porażająca kwota 1,4 biliona dolarów, co mniej więcej odpowiada wycenie Mety na giełdzie. Przedstawiciele pozwanego określili roszczenia jako absurdalne.
Jednak ważniejsze od roszczeń finansowych, mogą być żądania dotyczące zmiany sposobu działania mediów społecznościowych. Wspomniane stany żądają usunięcia przez Metę tych elementów platform, które najmocniej wpływają na uzależnienie od nich. Mowa tu, m.in. o Instagram Stories czy automatycznym odtwarzaniu treści wideo. Domagają się one również wprowadzenia weryfikacji rodzicielskiej dla nastolatków, czy skutecznego zakazu posiadania więcej niż jednego konta przez osobę. Nie jest to sytuacja bez precedensu – w tym roku sąd w Nowym Meksyku orzekł, że Meta powinna, m.in. usunąć wyświetlanie liczby polubień dla użytkowników poniżej 18 roku życia.
Szacuje się, że proces zajmie od sześciu do ośmiu tygodni. W sprawie orzekać będzie sędzia Yvone Gonzalez Rogers, która już przedtem orzekała w głośnych sprawach dotyczących gigantów branży technologicznej.
https://www.theguardian.com/technology/2026/aug/18/meta-child-safety-addiction-lawsuit-states