GDPR.pl – ochrona danych osobowych w UE, RODO, IOD

Informacja publiczna a rezygnacja z prawa do prywatności

Informacja publiczna a rezygnacja z prawa do prywatności

Informacja publiczna a rezygnacja z prawa do prywatności

Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że ujawnienie swoich danych osobowych w Internecie nie oznacza rezygnacji z prawa do prywatności. Sąd wskazał, że ujawnienie danych osobowych w ramach informacji publicznej wymaga bezpośredniej zgody zainteresowanego.

Sesja rady gminy

Rozstrzygnięcie NSA dotyczyło sesji rady gminy, podczas której burmistrz ujawnił dane osobowe osoby, która pozwała gminę. Tą osobą był dziennikarz i przedsiębiorca, który prowadzi lokalny portal internetowy. Burmistrz, jako że dziennikarz wielokrotnie opisywał swój spór z samorządem, uznał, że owa osoba zrezygnowała z prawa do prywatności i może ujawnić jego imię i nazwisko jako skarżącego, podczas sesji rady miejskiej. Burmistrz powiedział: „po raz kolejny Pan T. złożył wniosek, (…) żądał od gminy milion złotych i od marszałka województwa małopolskiego drugi milion złotych”. Sama sesja rady miejskiej została nagrana i udostępniona na serwisie Youtube.

Dziennikarz to ujawnienie danych uznał za naruszenie ochrony danych osobowych i zaskarżył burmistrza do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Ten organ uznał, że gmina nie miała prawa ujawniać danych osobowych skarżącego i nakazała usunięcie nagrania z Internetu. Burmistrz zaskarżał tę decyzję, aż trafiła do rozstrzygnięcia przed NSA.

Ikonki prywatności – czy to obraz przyszłości?

Ochrona danych osobowych a prawo dostępu do informacji publicznej

NSA na wstępie podkreślił, że sprawa dotyczy obszaru, w którym widoczny jest konflikt pomiędzy przepisami o ochronie danych osobowych, a przepisami o dostępie do informacji publicznej. Jak wskazał NSA zgodnie z art. 86 RODO, dane osobowe zawarte w dokumentach urzędowych, które są przechowywane przez organ lub podmiot publiczny, lub prywatny w celu realizacji zadania o charakterze publicznym, mogą być ujawniane przez ten organ lub podmiot zgodnie z przepisami prawa Unii Europejskiej, lub prawa państwa członkowskiego, w którym ten organ lub podmiot działa. Celem takiego ujawnienia jest pogodzenie dostępu publicznego do dokumentów urzędowych z prawem do ochrony danych osobowych. Upublicznienie danych osobowych jest możliwe, jeśli odbywa się to na zasadach wynikających z przepisów prawa krajowego (lub unijnego) regulujących zasady dostępu do informacji publicznej.

W Polsce te zasady reguluje art. 5 ust.2 ustawy o  dostępie do informacji publicznej, gdzie wskazano, że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz w przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa.

Spór pomiędzy skarżącym a burmistrzem wynikał z interpretacji powyższego przepisu. Burmistrz podkreślał, że dziennikarz jest osobą publiczną oraz opisując dany spór w Internecie, zrezygnował z prawa do prywatności.

NSA nie zgodził się z burmistrzem. Po pierwsze wskazał, że należy rozróżnić pojęcie osoby pełniącej funkcje publiczne od osoby publicznej. Nie są to terminy tożsame wedle ustawy o dostępie do informacji publicznej. Sąd uznał, że: „iż N. T., będąc znanym lokalnie dziennikarzem, w świetle przepisu art. 5 ust. 2 u.d.i.p. nie jest osobą pełniącą funkcję publiczną”.

 

Rezygnacja z praw do prywatności

Drugą kwestią, która rozważał NSA był fakt, czy faktycznie doszło do rezygnacji przez dziennikarza z prawa do prywatności.

Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że interpretacja językowa przepisu art. 5 ust. 2 u.d.i.p. oraz analiza systemowa, włączając zasady dotyczące zgody na przetwarzanie danych osobowych określone w art. 6 ust. 1 pkt a oraz art. 4 pkt 11 RODO, wskazują na konieczność, aby zrzeczenie się prawa do prywatności było dobrowolne, konkretne, świadome i wyrażone jasno przez osobę, która rezygnuje z tego prawa. Osoba ta musi wydać oświadczenie lub podjąć konkretne działanie, które potwierdza jej zamiar zrzeczenia się prawa do prywatności. Wynika z tego, że nie można zakładać ani przyjmować domniemania, że ktoś zrezygnował z prawa do prywatności na podstawie ogólnego kontekstu działań lub oświadczeń danej osoby fizycznej, które nie mają związku z konkretnym udostępnieniem jej danych osobowych zgodnie z przepisami dotyczącymi dostępu do informacji publicznej. Rezygnacja z prawa do prywatności jest więc zrozumiana jako jednoznaczne oświadczenie woli danej osoby w tym zakresie lub inne wyraźne działanie, które potwierdza jej rezygnację z prawa do prywatności, ale musi być jednoznacznie związane z zamiarem organu publicznego dotyczącym ujawnienia danych osobowych konkretnej osoby zgodnie z przepisami u.d.i.p.

Dylematy z RODO w tle

NSA połączył prawo do prywatności (które jest zagadnieniem szerszym niż ochrona danych osobowych) z koncepcją zgody sprecyzowaną w RODO. Odróżnił także osobę publiczną od tej pełniącej funkcje publiczne. Jest to więc ciekawe orzeczenie uzupełniające dotychczasowy dorobek w zakresie równoważenie poszanowania prywatności i udostępniania informacji publicznej.

 

Źródło:

Wyrok NSA sygn. III OSK 595/22

https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/1EE5CB66B2